SOS dla Ziemi świętej


 

Ziemia św., tu urodził się, żył, nauczał, umarł i zmartwychwstał Jezus Chrystus. Od początku chrześcijaństwa, a więc od ponad 2000 lat żyją tu kolejne pokolenia rodzin chrześcijańskich. Dziś ich obecność w Ziemi św. jest poważnie zagrożona.

Były Patriarcha Jerozolimy, abp Michael Sabbah skierował apel do katolików w Polsce: Dziś potrzeba mocnego wsparcia naszej religii w Ziemi świetej, potrzeba inicjatywy, która wesprze chrześcijan tej ziemi. Wasza kampania SOS dla Ziemi świętej wspaniale wpisuje się w tę inicjatywę.

Od czasu gdy w 1948r. powstało państwo Izrael 3/4 chrześcijan uciekło z Ziemi św. lub zostało z niej usuniętych siłą.

W Jerozolimie żyje ich zaledwie 7 tys. (60 lat temu było ich tu 45 tys.), a razem z Autonomią Palestyńską ich liczba w przybliżeniu wynosi tylko 150 tys., to 2% populacji.

Dziś chrześcijanom żyje się tu bardzo ciężko. Pod naporem władz Autonomii zamykane są chrześcijańskie stacje radiowe i telewizyjne, pod presją fanatycznych muzułmanów istnieje zagrożenie pobiciem,
a nawet śmiercią, bo fanatycy postrzegają chrześcijan, którzy są w większości Arabami jako odszczepieńców. Z powodu długiego i betonowego muru chrześcijanie żyją odgrodzeni od świata zewnętrznego jak w klatce, nie mogąc się nawet przemieszczać po swoim kraju, są Arabami, a więc dla Izraelczyków podejrzani są o terroryzm. Mur utrudnia codzienne życie, nie mogą w wyniku ciągłych kontroli i przejść granicznych docierać do swoich miejsc pracy, dlatego je tracą.

W Autonomii Palestyńskiej nikt ich jednak nie zatrudnia, bo nie są muzułmanami. Dodatkowo nasila się wrogość pomiędzy dwoma walczącymi obozami, izraelskim i palestyńskim, a to dotyka najsłabszych, którzy nie uczestniczą w tej wojnie, są to chrześcijanie stanowiący bezbronną mniejszość, oni po prostu nie mają nikogo oprócz nas. Dlatego o nich pamiętajmy, bo takich rodzin katolickich z Betlejem są wciąż tysiące.

Dzięki kampanii SOS dla Ziemi świętej mają pracę i tę świadomość, że jest ktoś, kto o nich pamięta.

„Nigdy nie zostawimy naszej ziemi, tu urodził się mój ojciec i umarł, stąd pochodzą moi przodkowie, a w tym mieście urodził się nasz Bóg, Jezus Chrystus. Nie, nigdy nie opuścimy naszej ziemi, chociaż jest nam coraz trudniej żyć".

Carlosowi, którego matka pochodzi z jednego z krajów Ameryki Łacińskiej, a ojciec z Palestyny podczas wypowiadania tych słów zakręciły się łzy w oczach. Opowiada o wielkiej emigracji chrześcijan z Ziemi św. Cała rodzina uciekła do Ameryki Południowej, bracia, którzy na nowo ułożyli sobie życie wciąż zachęcają go do wyjazdu, ale on jest uparty. Wszyscy jego sąsiedzi, którzy w większości byli chrześcijanami zostawili swoje domy i udali się na emigrację... on został.

W tej chwili jego sześcioosobowa rodzina to jedyni chrześcijanie w tej dzielnicy Betlejem. Dookoła muzułmanie. Proces emigracji chrześcijan i nowej kolonizacji trwał zaledwie 5 lat. Jest ciężko, żyjemy w napięciu, nagle staliśmy się obcy, na naszej ziemi od tysiącleci to była nasza ziemia, teraz jestem tu sam. Pytany czy się boi spełnienia gróźb nowych sąsiadów odpowiada z błyskiem w oku: Oddałem siebie i swoją rodzinę Jezusowi, czego mam się obawiać?

Wnętrze domu jest ubogie, rodzina Carlosa żyje skromnie, ale są dumni, że uczciwie pracują na życie. Synowie, matka i babcia pracują przy wyrobie różańców. Muszą. To ich jedyny dochód. Muzułmanie są finansowani przez bogate kraje arabskie, osadnicy żydowscy przez Izrael, tylko oni nie mają wsparcia egzystencjalnego. To wciąż te same słowa, pełne żalu, zdziwienia, i wciąż ten sam apel, z jakim można się spotkać w środowisku chrześcijan: Nie chcemy od was pieniędzy, ale możecie dać nam pracę, jeśli wy, katolicy zapomnicie o nas, to kto będzie o nas pamiętać?

Podobne zdania wypowiadają wszyscy spotkani. Kochani, prosimy was wraz z nimi, pamiętajcie o nich. Dzięki nam mogą pracować i zarabiać uczciwie na swoje utrzymanie. Dajmy im wspólnie tę możliwość!

za: www.pkwp.org

W naszym Sanktuarium można nabyć pamiątki z Ziemi św. wykonane z drzewa oliwnego przez chrześcijan w Betlejem. Zachcemy do takiej pomocy Ziemi św.!

 





Osób online:3

Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij