Kościół z Cudownym Obrazem


Rys historyczny fundacji wejherowskiej

„Jak historia miasta Asyża łączy się z postacią św. Franciszka,

tak franciszkanie łączą się z dziejami miasta Wejherowa.

Oni stoją u kolebki miasta, oni są doradcami i spowiednikami założyciela miasta,

oni odwiedzają go w chorobie i na śmierć zaopatrują, u nich spoczywają zwłoki założyciela Wejherowa.

On prowadzą pierwszą szkołę w Wejherowie, kształcąc synów miasta i okolic,

szerząc katolicyzm i polskość.

Oni dzielą świetlane dni miasta, ale i cierpią razem z nim w czasie „kulturkampfu”,

aż zostaną przemocą oderwani.

Ale spojrzyj, grodzie Wejhera, franciszkanie o tobie nie zapomnieli.

Powrócili, aby razem z tobą radować się i cierpieć oraz by dla ciebie, twoich dzieci i twej chwały pracować”.

(autor nieznany, z przemówienia wygłoszonego z racji powrotu franciszkanów do Wejherowa w 1946r.)

 

 

Założycielem miasta, a tym samym fundatorem Kalwarii i kościołów był wojewoda malborski Jakub Wejher (1609 – 1657). W sierpniu 1633r. uczestniczył on w wyprawie wojennej pod Smoleńsk
u boku króla Władysława IV. Biorąc udział w oblężeniu białoruskiego miasteczka Biała nad rzeką Krzną, w skutek wybuchu miny znalazł się w niebezpieczeństwie śmierci. Przysypany ziemią, wzywając Bożej pomocy przez orędownictwo św. Franciszka z Asyżu, ślubuje, że po wydostaniu się z zawału
„na wieczną pamiątkę tego dobrodziejstwa wybuduje w swoich dobrach kościół na cześć Trójcy Świętej i św. Franciszka, i wszelkimi siłami będzie szerzył chwałę Bożą".

W 1643r. Wejher razem z żoną Anną Elżbietą Schaffgotsch upatrując sobie teren między dwiema rzekami – Białą i Srebrna rozpoczyna wypełnienia swojego ślubu spod Białej. Dowiedziawszy się
o nazwie tych potoków miał powiedzieć: „To jest to czego szukałem. Jak pod Białą ślub złożyłem, tak nad Białą go wypełnię". Wznosi niewielki kościół na cześć Trójcy Świętej pod wezwaniem św. Franciszka (stał w miejscu obecnej kolegiaty). Dookoła kościoła zakłada osadę pod nazwą Wola Wejherowska, zwana też Nową Kolonią, obdarzając ją stosownym przywilejem osadniczym. Jest to jedyne miasto prywatne na Pomorzu, a ostatnie założone na prawie chełmińskim.

W listopadzie 1646r. fundator posłał Mateusza Judyckiego do Warszawy, aby przedstawił on wolę i życzenie przyjęcia miejsca pod klasztor władzom zakonnym franciszkanów. Odpowiedź była pozytywna i już niespełna po roku przybywają do Wejherowa pierwsi franciszkanie. W pierwszej obsadzie zakonnej byli: o. Grzegorz Gdański, o którym przypuszcza się, ze pochodził z Kaszub i br. Witalis Nowomiejski. Ten pierwszy jest autorem słynnej kroniki klasztornej, a w 1656r. wsławił się również obroną Pucka przed Szwedami. Rolę jego w czasie tej obrony porównuje się do tej, jaką odegrał przeor paulinów o. Augustyn Kordecki w obronie Jasnej Góry.

 

Wejher pomyślał także o założeniu szkoły, która połączył w swoich planach i budowie. Już w rok po poświęceniu kościoła nastąpiło otwarcie szkoły, która od roku 1652 była pod opieką Kongregacji Rozkrzewienia Wiary. Odważną nowością szkoły wejherowskiej było wprowadzenie języka polskiego jako obowiązkowego przedmiotu. Tego języka uczono przez cały czas istnienia szkoły, to jest do roku 1835. Warto odnotować tutaj wielką tolerancję szkoły klasztornej. Zakonnicy dopuszczali do swej szkoły także dzieci wyznania protestanckiego.

W czasach zaborów, w skutek prowadzonych działań patriotycznych i religijnych rząd pruski, w 1828r., zdecydował o kasacie konwentu wejherowskiego (wcześniej niż gdzie indziej). Miejscowa ludność stanęła w obronie zakonników i razem z władzami miasta wybudowała nowy klasztor (obecnie plebania Parafii św. Leona Wielkiego), stąd w 1875r. nastąpiła całkowita kasata klasztoru. Kościół klasztorny wraz z Kalwarią powierzono opiece duchowieństwu parafialnemu kościoła farnego. Oni też zadbali o ciągłość odpustów kalwaryjskich.

 

W roku po II wojnie światowej wejherowskie Sanktuarium powierzono na nowo franciszkanom. Jednak nie odzyskali oni w pełni budynku klasztornego, w którym mieściła się szkoła. Tak stan trwał do lat 90 –tych XX w. W 1996r., po likwidacji szkoły podstawowej, budynek klasztorny został przekazany zakonnikom.

Po powrocie, franciszkanie przystąpili na nowo do działań duszpasterskich wprowadzając do istniejących odpustów kalwaryjskich „nowości” jak Droga Krzyżowa na Kalwarii w piątki Wielkiego Postu, czy dróżki maryjne z racji odpustu Wniebowzięcia. Ale oprócz spraw duchowych przystąpiono także do remontu kaplic i dróg kalwaryjskich, przebudowano w kościele kaplicę św. Anny. Ponadto trzykrotnie wydano Modlitewnik Wejherowski.

 

Od czasów powojennych wejherowskie Sanktuarium nawiedzili: w czerwcu 1953r. ks. Karol Wojtyła (bł. Jan Paweł II) z grupą krakowskich studentów, dwukrotnie (1953 i 1974) Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński. Byli także: ks. kard. Franciszek Macharski, ks. abp Stanisław Nowak, ks. bp Jan Styrna, generał franciszkanów o. Giacomo Bini, ks. bp Andrzej Dziuba, o. bp Rodolfo Ceteloni z diecezji Montepulciano we Włoszech, generał franciszkanów o. Michael Perry. Pośród odwiedzających jest także świat polityki: Prezydent Polski Lech Kaczyński, Jerzy Buzek, Maciej Płażyński, Jarosław Sellin, Zbigniew Książek, Kazimierz Plocke, a także ambasador USA w Polsce Victor Ashe. Do grona pielgrzymów wpisują się również polscy artyści i aktorzy: Ryszard Rynkowski, Zbigniew Wodecki, Jan Budziaszek, Eleni, Gang Marcela, Danuta Stenka, Anna Seniuk, Mieczysław Szcześniak i podróżniczka Elżbieta Dzikowska.

 

 

 

 

Kościół klasztorny pw. św. Anny

„Jak historia miasta Asyża łączy się z postacią św. Franciszka,

tak Franciszkanie łączą się z dziejami miasta Wejherowa.

Ale spojrzyj, grodzie Wejhera, Franciszkanie o tobie nie zapomnieli.

Powrócili, aby razem z tobą radować się i cierpieć oraz by dla ciebie,

twoich dzieci i twej chwały pracować”.

(autor nieznany, z przemówienia wygłoszonego z racji powrotu franciszkanów do Wejherowa w 1946r.)

 

 

 

Upoważnionym do postawienia krzyża w miejscu wyznaczonym pod budowę kościoła franciszkanów był ks. Jakub Weitman, prepozyt kościoła św. Wojciecha koło Gdańska. Dokonał tego 3 V 1648r., po zakończonej mszy w kościele parafialnym i przy licznym udziale wiernych. Kamień węgielny pod budowę położył sam Jakub Wejher wraz ze swoją małżonką Anną Elżbietą.

Kościół został poświęcony przez pierwszego przełożonego (gwardiana) konwentu wejherowskiego 18 III 1651r. nadając mu jednocześnie tytuł św. Anny. Można przypuszczać, iż tytuł świątyni powiązany został z imieniem żony Wejhera. W dzień po jego poświęceniu, w jego krypcie pod kaplicą św. Jakuba (dziś kaplica św. Józefa) spoczęły doczesne szczątki żony fundatora Anny i Elżbiety i ich czwórki dzieci sprowadzone z Człuchowa.

Dnia 24 XII 1663r. odbyła się konsekracja kościoła i ołtarza głównego. Dokonał tego sufragan włocławski i pomorski bp Stanisław Domaniewski. W ołtarzu zaś umieszczono relikwie męczenników: Leontego, Marcelina i Fausta.

Kościół klasztorny jest budowlą jednonawową, o węższym, poligonalnym prezbiterium, zwróconym ku południowemu wschodowi. Wewnętrzna jego długość wynosi 30,5m, a szerokość 9,20m.
Po stronie wschodniej i zachodniej dobudowano kaplice, niższe od nawy, które nadają całości kształt krzyża. Fasada kościoła odznacza się bardzo dużym uproszczeniem w detalach dekoracyjnych, którą kończy trójkątny szczyt z dekoracyjną, czerwoną, marmurową płytą, na której wyryta została data konsekracji (płyta ta odkryta została w czasie generalnego remontu elewacji w 2009r.). Ten szczyt wypełniony jest freskiem przedstawiającym św. Annę z Maryją. Nieco niżej, ponad wejściem, umieszczono trzy inne freski przedstawiające, św. Franciszka i św. Antoniego, pośrodku natomiast Matkę Bożą jako Gwiazdę Morza. Ten ostatni zastąpił zamurowany otwór okienny w kształcie rozety dziś niewidoczny od strony zewnętrznej.

Prawie pod całym kościołem znajdują się nisko sklepione podziemia, powtarzające układ kościoła, w którym znajdują się krypty grzebalne rodziny Wejherów, Przebendowskich, zakonników i dobrodziejów. Podziemia te udostępnione są zwiedzającym od 1971r. W nich też urządzono cześć muzealną
z pamiątkami po założycielach.

Wejherowski kościół klasztorny jest kościołem typu gotyckiego z nałożeniem dekoracji barokowej. Ołtarze zostały wykonane w prostych formach barokowych i pochodzą z XVIII w. Ciekawostką może być tutaj fakt, iż ołtarze wejherowskie są bardzo podobne do ołtarzy w klasztorach w Brodnicy
i Toruniu (Podgórz), stąd można wysnuć pogląd, iż zostały wykonane w tej samej pracowni.

 

Ołtarz główny Ukrzyżowania Jezusa jest dębowy i cały politurowany. Jego obecny wygląd zawdzięczamy generalnej konserwacji, jaka miała miejsce w latach 2007 – 2008. Wcześniej, nie wiadomo, z jakich powodów, figury ołtarzowe były kolorowe. Jeszcze po II wojnie światowej ołtarz ten znajdował się po środku prezbiterium, a tuż za nim istniał chór zakonny. W chórze tym (na wysokości krzyża) umieszczony został fresk fundacji drugiej żony Jakuba Wejhera Joanny Katarzyny z Radziwiłłów przedstawiający Jakuba Wejhera i Annę Elżbietę Schaffgotsch, którzy na swoich rękach trzymają powstające miasto. Wykonał go Stanisław Kłosowski i jest sygnowany jego pełnym imieniem i nazwiskiem. Fresk odnawiany kilkakrotnie zachował się do dnia dzisiejszego. Obecnie chór zakonny znajduje się po lewej stronie prezbiterium i połączony został z loggią. Tuż nad krzyżem w kartuszu umieszczony został łaciński napis: ALTARE PRIVILEGIATUM PRO DEFUNCTIS PERPETUUM (Ołtarz wieczyście uprzywilejowany za zmarłych). Pod prezbiterium znajduje się krypta zakonników, w której obecnie umieszczona została wystawa związana z początkami miasta, a także pamiątki po fundatorach.

Omawiając tutaj ołtarz główny i prezbiterium należy wspomnieć na umieszczoną po lewej stronie przeszkloną, drewnianą trójbocznie loggię fundatora i jego rodziny.

Ołtarz boczny z Cudownym Obrazem Matki Bożej Wejherowskiej jest ołtarzem umieszczony
w prawym rogu nawy. Tuż nad obrazem w kartuszu umieszczony został łaciński napis: SICUT LILIUM INTER SPINAS Pnp 2.2 (Jak lilia między cierniem.). Opis Cudownego Obrazu został umieszczony w osobnej części poniżej.

Na wysokości ołtarza maryjnego, po przeciwnej stronie stoi bliźniaczy ołtarz boczny poświęcony św. Franciszkowi i św. Antoniemu. Także i tutaj nad obrazem w kartuszu został umieszczony łaciński napis: DILECTUS MEUS ET EGO ILLI Pnp 2.16 (Mój miły jest mój, a ja jestem jego.).

W bocznej kaplicy stanowiącej prawe ramię kościoła stoi ołtarz poświęcony św. Józefowi. Za czasów Jakuba Wejhera była to kaplica i ołtarz poświęcony św. Jakubowi Apostołowi, nie znamy dokładnie powodów, dla których św. Jakuba zamieniono na św. Józefa. Nad obrazem umieszczony został kartusz z napisem ITE AD IOSEPH Rdz 41.55 (Udajcie się do Józefa i co on wam powie czyńcie.). Pod posadzką tej kaplicy znajduje się krypta, w której spoczywa Założyciel miasta razem ze swoją rodziną.

Ołtarz św. Anny znajdujący się w bocznej kaplicy po lewej stronie kościoła jest powtórzeniem pozostałych, z tym, iż na skutek niskiego stropu kaplicy ołtarz ten nie ma szczytu. Wartym odnotowani jest fakt, iż w dolnym rogu obrazu istnieje inskrypcja mówiąca o renowacji obrazu św. Anny w 1892r., której dokonał wejherowianin C. Pollikeil (malarz kilku obrazów w kaplicach kalwaryjskich). Nad ołtarzem umieszczono kartusz z napisem: AUDI, FILIA ET INCLINA AUREM TUAM Ps 45.11 (Posłuchaj, córko spójrz i nakłoń ucha.). Pod ta kaplicą znajduje się krypta rodziny Przebendowskich, późniejszych właścicieli Wejherowa. Piotr Jerzy Przebendowski wybudował dzisiejszy klasztor, a także wydłużył kościół o chór organowy. Natomiast jego małżonka Urszula z Potockich była fundatorką tzw. stypendium Przebendowskich dla kształcenia młodzieży w szkole klasztornej.

 

Nawiedzając kościół klasztorny warto zwrócić uwagę na kilka obrazów olejnych wiszących na bocznych ścianach świątyni. Są nimi: Opłakiwanie, Ecce Homo, Zaśnięcie Maryi oraz Pieta. Wszystkie pochodzą z końca XVII w. Najprawdopodobniej ich autorem jest gdańszczanin A. Stech lub jego uczniowie.

 

Warto wrócić w tym miejscu do sprawy wydłużenia kościoła o chór muzyczny. W XVII w. prawo zakonne zabraniało instalowania w kościołach organów. Prospekt organowy, który oglądamy pochodzi z dwudziestolecia międzywojennego i w kościele został zainstalowany na polecenie proboszcza wejherowskiego ks. Edmunda Roszczynialskiego (zamordowany przez hitlerowców, kandydat na ołtarze). Zostały wykonane w warsztacie J. Goebela z Gdańska.

 

Wartym odnotowania jest także umieszczona na filarze po lewej stronie wierna kopia tablicy Ojcze nasz w języku kaszubskim. Oryginał tej tablicy został zawieszony w Bazylice Pater noster w Jerozolimie przez Kaszubów w czasie jubileuszowej pielgrzymki w 2000r.

 

Od roku 2007 prowadzone są prace remontowo – konserwatorskie w całym kompleksie klasztornym. W kościele został odnowiony ołtarz główny, wymienione zostały okna i założono nowe witraże. Przeglądowi i remontowi zostały także podane organy. Odnowiono elewację północną kościoła oraz część podziemi w kryptą Jakuba Wejhera.

Prace budowlane trwają także na części klasztornej, która przeznaczona została na Dom Pielgrzyma. Do tej pory wyremontowano część klasztoru, w której mieści się biuro informacji pielgrzymkowo – turystycznej, nowa kancelaria parafialna a także pomieszczenia dla potrzeb liturgicznych.

 

 


 

Cudowny Obraz Matki Bożej Wejherowskiej

 

„Maryja Niepokalana z Dzieciątkiem na ręce jest tu dziwnie bliska i żywa,

jakby chciała za chwilę zejść z ołtarza i wejść między lud w kościele zgromadzony,

by razem z nim dzielić dolę i niedolę, jakby miała dać Dziecię pierwszej z rzędu kobiecie

i sama złożyć ręce do modlitwy, i wspólnie do Ojca Niebieskiego zanosić modły”.

(o. Pius Turbański OFM)

 

 

 

 

 

Z kultem Męki Pańskiej związany jest od samego początku kult wizerunku Matki Bożej, znajdującego się w bocznym ołtarzu kościoła. Kronika klasztorna, pod datą 20 VI 1654r., zawiera zalecenia umieszczenia w bocznym ołtarzu obrazu przedstawiającego Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem, stojącą na księżycu. Można powiedzieć, że od tamtej pory, Maryja stanęła u stóp Kalwarii. Jedno z drugim zaczęło się uzupełniać i tworzyć czytelną teologię dla wiernych, którzy modlili się przed wizerunkiem Matki Bożej, a później, pielgrzymując po Kalwarii, rozpamiętywali mękę Jezusa.

 

Najnowsze badania wykazały, że jest to obraz pochodzący z II połowy XVII w., nieznanego autorstwa i stanowi on najcenniejszy skarb Wejherowa. Cudowny Obraz Madonny Wejherowskiej znajduje się w prawym bocznym ołtarzu kościoła klasztornego. Jest to obraz olejny o wymiarach 194 x 81,7 cm, namalowany na płótnie. Przedstawia postać Maryi, która na swej lewej ręce trzyma Dzieciątko Jezus, zaś w prawej złote berło. Jej prawe ucho, ozdobione kolczykiem, jest odsłonięte tak, jakby słuchała próśb wiernych, którzy się do Niej zwracają. Siedzące na ramieniu Madonny Dzieciątko, trzyma w swej prawej rączce czerwoną różę, a lewą podtrzymuje błękitne jabłko królewskie. Warto wspomnieć w tym miejscu o róży, która dla wejherowiaków jest tą samą różą z herbu miasta.

Niestety, nie ma wielu bezpośrednich źródeł, które by mówiły o kulcie Matki Bożej Wejherowskiej w okresie od XVII do XIX w. Wzrastał on dzięki wzmożonej czci maryjnej pielęgnowanej w duchu zakonu franciszkańskiego. Zasadnicze znaczenie dla rozwoju czci maryjnej miała ożywiona działalność duszpasterska, kaznodziejska, kalwaryjska i oświatowa wejherowskich zakonników. Zachowały się dokumenty, według których papież Pius IX udzielił w dniu 6 VI 1862r. odpustu zupełnego pod określonymi warunkami wszystkim odwiedzającym kościół św. Anny w czasie Świąt Narodzenia, Zwiastowania, Oczyszczenia i Wniebowzięcia. Kult maryjny ukazany jest w zachowanych od XVIII w. wejherowskich modlitewnikach kalwaryjskich. Szczególny jego rozwój datuje się od 1953r. Wtedy to również zaczęto zasłaniać Cudowny Obraz. Po raz pierwszy uroczyste odsłonięcie nastąpiło w święto Matki Bożej Gromnicznej, czyli 2 II 1953r. W trakcie trwania uroczystości, gorliwy propagator kultu maryjnego o. Salwator Augustyniak, nawiązał w swoim kazaniu do dawnej tradycji czci maryjnej w wejherowskiej świątyni: "Albowiem obecnie nadchodzi czas, aby odnowić dawny kult Matki Bożej, o którym słyszeliście od swoich przodków, że tutaj w Wejherowie, był on zawsze żywy za czasów dawnych zakonników, wypędzonych przez Prusaków w l875r".

W maju 1974r. przed Cudownym Obrazem Pani Wejherowskiej przybył, jako pielgrzym Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński, który zachęcił do opracowania dziejów kultu jako przygotowanie do przyszłej koronacji koronami papieskimi.

13 VIII 1980r. podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra, papież Jan Paweł II otrzymał płaskorzeźbę Matki Bożej Wejherowskiej. Przy tej okazji zachęcił on wówczas ówczesnego gwardiana o. Benedykta Niemca do kontynuowania wysiłków zmierzających do koronacji papieskiej.

11 II 1987r. podczas Mszy św., we wspomnienie NMP z Lourdes, 17 grup czcicieli Matki Bożej Wejherowskiej, złożyło prośbę o koronację. Był to wyraz wiary w Jej wstawienniczą moc. Od tego momentu dzień 11 –tego każdego miesiąca stał się szczególnym dniem, w którym wierni gromadzą się przed Cudownym Obrazem.

W roku 1990 w czasie nabożeństw odbywających się 11 –tego, włączono intencje Polaków, którzy mieszkają poza granicami naszego kraju. Fakt ten wpłynął na rozszerzenie się kultu Matki Bożej Wejherowskiej również w innych krajach. Potwierdzają to kopie obrazu, które znajdują się w kaplicach i kościołach misyjnych w Indonezji, Brazylii, Dominikanie i Boliwii, a także w Argentynie i USA.

Po raz kolejny kopię obrazu Pani Wejherowskiej otrzymał papież Jan Paweł II w czasie audiencji generalnej w auli Pawła VI dnia 3 VI 1992r.

W 1996 roku, 4 X, metropolita gdański ks. abp Tadeusz Gocłowski w czasie obchodów Jubileuszu 50 –lecia powrotu franciszkanów do Wejherowa, podkreślił potrzebę uświetnienia Kalwarii koronowanym Obrazem Matki Bożej.

26 VII 1998r. w czasie odpustu św. Anny, gdy franciszkańska parafia obchodziła 25 –lecie swojego istnienia, gwardian o. Robert Nikel wręczył ks. abp. Tadeuszowi Gocłowskiemu dokumenty potrzebne do oficjalnego zwrócenia się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o koronację Obrazu.

Obraz Matki Bożej Wejherowskiej został ukoronowany przez papieża Jana Pawła II w Sopocie podczas pielgrzymki do Ojczyzny– 5 VI 1999r. Warto wspomnieć, jako ciekawostkę, że wejherowski Obraz jest jedynym na Kaszubach koronowanym przez samego papieża.

Oficjalnym tytułem Madonny Wejherowskiej jest wezwanie Uzdrowienie Chorych na duszy i ciele. Z racji tego wezwania i licznych przypadkach uzdrowień duchowych i cielesnych pojawiło się w ostatnich latach nowa nazwa Wejherowa – kaszubskie Lourdes.

 

 

Z Księgi łask

 

Ten obraz milionami spojrzeń pielgrzymów dotknięty,

Maryję pozdrawiających w drodze do Tego, który Święty.

W tym obrazie przez wieki zastygły szepty i westchnienia dopraszających się tutaj niebiańskiego mienia.

Odsłonięte ucho Maryi ważną prawdę przypomina, że wiara, konieczna do zbawienia, od słuchania się zaczyna.

(o. Gaudenty Kustusz OFM)

 

Liczne wota umieszczone na ścianie kościoła, świadczą o wdzięczności wiernych za wysłuchanie próśb skierowanych do Matki Bożej Wejherowskiej, szczególnie tych o zdrowie duchowe lub fizyczne. Jako ciekawostkę podać należy, iż takich próśb w ciągu miejsca do Wejherowa napływa ok. 600. kierowane są do Sanktuarium nie tylko z okolicznych miejscowości, ale także z dalszych zakątków Polski czy nawet świata.

 

To cud! Taka wiadomość trafia w październiku 2006r. do wejherowskiego Sanktuarium. Prośba, o to, aby dziecko urodziło się zdrowe, wbrew badaniom lekarskim i postawionej diagnozie. Dziewczynka miała urodzić się ze skróconymi kończynami dolne i górne oraz wadę serca. Lekarze nawet rozważali wywołanie porodu wcześniej. Tymczasem dziecko rodzi się zdrowe i jego rozwój jest prawidłowy. Gabrysia przyszła na świat 11 X. „Jesteśmy świadkami cudu w naszej rodzinie! Naprawdę... inaczej się tego nie da nazwać skoro od samego początku aż do rozwiązania wszystko było pod znakiem zapytania. Niektórzy lekarze przekreślili ciążę i mówili takie rzeczy a tu proszę: jeszcze raz powtarzam, że to cud! Dziękuję Bogu za ten dar! Dziękuję bardzo gorąco za modlitwę i zarazem proszę o dalszą modlitwę za małą Gabrysię, o jej dalszy rozwój!”

 

______________________________________________

 

„Maryjo, proszę pomóż mi pójść i pojednać się z Twoim Synem”. To prośba 70 –letniego mężczyzny o dobrą spowiedź, pierwszą po I Komunii św. A później świadectwo za wysłuchaną prośbę i pomoc w przeżyciu tej spowiedzi.

 

_______________________________________________

 

„Proszę o modlitwę za wstawiennictwem Matki Bożej Wejherowskiej o zdrowie dla mojego męża, który choruje na nowotwór i o dar potomstwa dla mojej córki”. „Pan zabrał życie i Pan dał życie” brzmi odpowiedź w liście po przeszło półrocznej modlitwie. „Dziękuję Tobie Boże, przez wstawiennictwo Matki Bożej z Wejherowa za życie mojego męża, który zmarł, ale córka jadąc na pogrzeb swojego taty jechała już w ciąży. Dziś cieszymy się nowym życiem w naszej rodzinie, życiem wnuczki, która nazywa się Maja. Dziękujmy Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska traw na wieki”. Maja jest pierwszym dzieckiem po prawie 20 latach małżeństwa.

 

__________________________________________________

 

„Uczestniczyłem w mszy papieskiej na sopockim hipodromie, kiedy w samym momencie koronacji coś we mnie pękło. Muszę pójść do spowiedzi. Nie byłem u niej jakieś… sam nie pamiętam ile lat temu. Do spowiedzi pójdę w kościele skąd jest ten Obraz”. Tak rozpoczyna się świadectwo pewnego muzyczny, który pół roku po koronacji przyjechał do Wejherowa, aby się wyspowiadać.

 

_________________________________________

 

„Musiałem przejść kalwaryjską drogę i spojrzeć w Twoje oczy Maryjo, aby zrozumieć jak wielkim głupcem byłem sięgając do kieliszka dzień pod dniu. Musiałem pić, coraz więcej pić. Pięć lat temu byłem z rodziną na wakacjach nad morzem. Wracając do domu, jechałem przez Wejherowo, nie wiedziałem, że jest tu takie szczególne miejsce, wybrane przez Boga. Jechałem na wariata. Jechałem szybko, aby szybciej być w domu i się… napić. Na siedzeniu z tyłu samochodu siedziały moje dzieci: kilkuletnie i kilkumiesięczne. Dziś rozumiem, jak wielkie to było niebezpieczeństwo, nieodpowiedzialność. Zrozumiałem to dzisiaj, będąc w Wejherowie, i dziękuję Ci Boże, że od ponad pół roku nie piję. To kolejne świadectwo, które wypowiedziane zostało głośno na kalwaryjskich górach w czasie Drogi Krzyżowej anonimowych alkoholików.

 

 

 

 

 





Osób online:2

Wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies) w celu gromadzenia informacji związanych z korzystaniem ze strony. Stosowane przez nas pliki typu cookies umożliwiają: utrzymanie sesji Klienta (także po zalogowaniu), dzięki której Klient nie musi na każdej podstronie serwisu ponownie się logować oraz dostosowanie serwisu do potrzeb odwiedzających oraz innych osób korzystających z serwisu; tworzenie statystyk oglądalności podstron serwisu, personalizacji przekazów marketingowych, zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności działania serwisu. Możesz wyłączyć ten mechanizm w dowolnym momencie w ustawieniach przeglądarki. Więcej tutaj. Zamknij