Trochę ciekawostek o tegorocznym wejherowskim żłóbku i nie tylko…
Początki jako takiej dokumentacji budowy żłóbka sięgają 1948r. Z tego roku jest pierwsza fotografia. Jednak w kronikarskich zapiskach już w 1946r. odnajdujemy informację: 17 grudnia dotarły zamówione w Częstochowie figury: Świętej Rodziny, i 3 owiec oraz odnowiono 7 starych 80cm figur. Tło żłóbka to 2 x 2 metry. Natomiast 21 grudnia zbudowano stajenkę i ołtarz z brzozy. Pierwszy żłóbek wykonał osobiście gwardian o. Edward Frankiewicz.
Następnego roku tło żłóbka było już o wymiarach 8 x 8 metrów. Natomiast pod datą
7 października odnajdujemy zapis o zakupie nowych figur: pasterzy, wielbłąda, owiec i królów z firmy Schaefer w Piekarach Śląskich. Żłóbek ten, cieszący się dużym zainteresowaniem, zbudował br. Kleofas, śpiąc tylko po 3 godziny, jak zanotował kronikarz.
W następnych latach odnajdujemy tylko krótkie informacje o żłóbku, takie kto zbudował, że jest ładny, duży, itp. Nie zawsze jest to oparte dokumentacją fotograficzną. I tak trzeba nam tu wspomnieć o wieloletnim, głównym budowniczym – panu Falkusie, który przyjeżdżał z Katowic Panewnik, aby budować wejherowskie żłóbki. U jego boku, szlifu do budowy nabierał inny wieloletni budowniczy pan Manfred Hartwig. Wśród całej jego ówczesnej ekipy budowniczych, należy wspomnieć o panu Alfonsie Pionku, który był swoistym specjalistą od elementów ruchomych
Elementy ruchome pojawiają się już w 1966r., co nie zostaje jednak jakoś szczególnie odnotowane przez kronikarza. Świadczy o tym tylko swoista metryczka wszyta w ubranko jednego z drwali.
W roku 1974 żłóbek urozmaicony został o wmontowaną kolejkę elektryczną, którą z zagranicy sprowadził gwardian o. Kamil Kaleta, a słynący z kwiecistych przemów ówczesny proboszcz o. Benedykt Niemiec dołożył do tego przesłanie, iż jest to kolejka dla mieszkańców Śmiechowa, którzy do Wejherowa jeździli wówczas tym środkiem lokomocji, aby ułatwić im dotarcie do kościoła…
W 2006r. zakupiono nowe figury z masy żywicznej. W 2012 i 2013 odnowieniu i naprawie zostały poddane stare figury, część z nich była do tej pory używana, a cześć z nich zniszczona, stała zakurzona na strychu kościoła. Tej pracy podjął się pan Stanisław Nastały. On też dokonał „swoistego odkrycia” iż figurka pasterza jest jeszcze przedwojenna i to sporo, wykonana z gliny.
Natomiast 2017r, zmienione zostało całe rusztowanie.
Od 17 lat głównym budowniczym i pomysłodawcą jest pan Tomasz, który na co dzień dba o wystrój kwiatowy w naszym Sanktuarium. Razem z nim żłóbek tworzy cała grupa wspaniałych ludzi, obdarzonych różnorakimi talentami, którzy poświęcają swój czas, często kosztem własnej rodziny, abyśmy mogli każdego roku podziwiać to, co podziwiamy… Należy zatem wspomnieć tu o panach: Pawle, Radosławie, Szymonie, Andrzeju, Damianie i jego synach, Jacku, Andrzeju, Patryku, Kacprze oraz Mieczysławie, Stanisławie, Edwardzie i Bartoszu.
Niech Boża Dziecina udziela Im swego błogosławieństwa!
Wspomnieć należy, ku pamięci, o panach: Iwonie, Leokadii, Cecylii i Reginie za wszelakie prace krawieckie, o panach Edmundzie i Leszku i ich pracach elektrycznych, o panu Kazimierzu z Gniewowa i jego drewnianych materiałach w postaci listewek, desek i łat. ; o państwu Barbarze i Ryszardzie ze szkółki roślin w Gniewowie i krzakach do dekoracji kościoła.
Od kilkunastu lat do budowy żłóbka wykorzystuje się ok. 120 figur drewnianych, gipsowych, z masy żywicznej i plastiku. Oprócz figur postaci są również zwierzęta, wiatrak, ogniska, makiety domów, latarnia morska, choinki, sosny, mech leśny, siano, kora drzew, wrzos.
Aktualne wymiary żłóbka to ok. 18 m wysokości, 10 m głębokości i 11 m szerokości. Do budowy tego żłóbka użyto 120 figur stałych i ruchomych, 27 silników 12 V; 70 żarówek typu led, 8 kg wkrętów, 25 kg papieru i 210 m przewodów elektrycznych.
Wejherowskie Greccio, możemy nawiedzać do 2 lutego.